Czy Grecy lubią Polskę i Polaków?

CZY GRECY LUBIĄ POLSKĘ i POLAKÓW?

Często zadajecie Państwo takie pytanie. Otóż tak ,jesteśmy lubianym przez nich narodem. Wielu Greków orientuje się w tym co się u nas dzieje i np.  w przypadku ataku Rosji na Ukrainę mieliśmy dużo pytań jak my to widzimy, jak sobie radzimy oraz wyrażali uznanie dla naszej pomocy Ukraińcom. Zazwyczaj po informacji że jesteśmy z Polski reagują entuzjastycznie. Często wspominają o Krakowie, to chyba najczęściej wspominane w rozmowach polskie miasto prawdopodobnie z uwagi na całoroczne połączenia lotnicze Thessaloniki - Kraków. Najsławniejszym Polakiem w Grecji jest  nie Jan Paweł II czy Lech Wałęsa, a piłkarz Krzysztof Warzycha, wieloletni zasłużony graczu Ateńskiego klubu Panathinaikos, zna go najprawdopodobniej każdy dorosły Grek płci męskiej. 

Sympatia i szacunek do nas może brać się również z jeszcze niedawnej pracy Polaków w Grecji, gdzie ceniono naszą fachowość, dokładność i umiejętności, czy z faktu przyjęcia przez Polskę tysięcy greckich uchodźców-komunistów podczas rządów greckiej prawicowej dyktatury (Junta czarnych Pułkowników 1967-1974). Może to również wspólne wartości – gościnność, życzliwość i szacunek do życia rodzinnego? Tak, czy owak, będąc Polakami w Grecji spodziewajmy się życzliwego przyjęcia i pomocy, nawet gdy jej nie potrzebujemy.... Poza Polakami Grecy życzliwie odnoszą się w zasadzie do każdego przybysza w swoim kraju, nawet tej nacji za która generalnie nie przepadają, ale może być to zwyczajowa uprzejmość, a może być pogłębioną głębszą sympatią….  My i np. Serbowie możemy liczyć na więcej :) Do nacji za którymi Grecy nie przepadają można śmiało zaliczyć Turków. Powodują to silne uwarunkowania historyczne, 400 lat krwawych zaborów i konsekwentnego niszczenia Greków i Grecji, plus inwazja Turcji na północną część Cypru.
Kolejne nielubiane kraje to Brytyjczycy (prawdopodobnie za kradzież i przetrzymywanie zrabowanych greckich zabytków), czy Niemcy/Włochy co jest pozostałością po II-iej Wojnie Światowej.... Listę zamykają niedawni imigranci zarobkowi czyli Albańczycy. Swego czasu konieczni do pracy, ale przynoszący ze sobą, jak to Grecy mówią: „inną kulturę” czyli jej brak, oraz cechy i nawyki kiedyś w Grecji nieobecne - kradzieże, przemoc...